Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o dresiarzach, dowcipy o dresiarzach
dresiarze kawa³y
Wraca Jasio ze szko³y. Ojciec, dresiarz, postanowi³ zagaiæ intelektualnie do syna:
- No i co tam w szkole?
- Nie dobrze tato, 5 pa³ek dosta³em.
- No Jasiu, bêdzie wpierdol.
- Wiem tato, mam ju¿ adresy.
dresiarze kawa³y
Wpada dresiarz do chiñskiej restauracji. Mija chwilka, kelner przynosi pa³eczki, a dresiarz na ca³y g³os:
- A co ja bêben kurwa zamawia³em?!
kawa³y o dresiarzach
- Tyle z³ego siê mówi o dresiarzach a wczoraj dwóch uratowa³o ¿ycie staruszce...
- ???
- Przestali j± kopaæ.
kawa³y o dresiarzach
Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW:
- Dokumenciki proszê.
- Nie mam dokumencików.
- Aha, bez dokumencików je¼dzimy?
- Ale tu mam za¶wiadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzieñ na wyrobienie nowych... - broni siê dresiarz.
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza... Obchodzi samochód patrz±c badawczo, u¶miecha siê szeroko i mówi:
- No proszê, je¼dzimy auteczkiem na niemieckich numerach?
- A tak, proszê bardzo - mienie przesiedleñcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza... Poirytowany ka¿e otworzyæ baga¿nik. W baga¿niku trup.
- A to co!?
- A to wujek Rysiek, proszê oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza...
- No, akt zgonu w porz±dku ale tak nie wolno przewoziæ zw³ok.
- Proszê, tu jest pozwolenie na transport zw³ok, jutro pogrzeb w kaplicy ¦wiêtego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza... Zdesperowany zagl±da do baga¿nika, zauwa¿a co¶ .... i pyta triumfalnie:
- A dlaczego denat ma lokówkê elektryczn± w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
- Proszê bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ry¶ka.
dresiarze dowcipy
Policjant zatrzymuje dresiarza jad±cego samochodem i pyta:
- Nazwisko.
- Keler! - odpowiada dresiarz.
- Adresik.
- Oryginalny! Adidasa!
kawa³y o dresiarzach
Rozmowa dwóch dresów:
- Siemano! Co robisz w Sylwestra?
- Klatê i triceps...
dowcipy o dresiarzach
Spotykaj± siê dwaj pseudokibice.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eeee, nie ma o czym mówiæ. Sêdzia nam spierdoli³...
dresiarze dowcipy
Spotyka siê dwóch dresiarzy:
- Ty jaki masz zajebisty zegarek!
- Dziêki, prezent od siostry.
- Ale ty nie masz siostry!
- No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.
dowcipy o dresiarzach
Czterech dresiarzy jedzie swoim odjebanym BMW. W pewnym, niefortunnym momencie waln±³ w nich maluch. Wkurzeni dresiarze wysiedli i podchodz± do malucha, jeden z nich wybi³ szybê, wyci±gn±³ przez ni± kierowcê i mówi:
- No, to teraz Ci wpierdolimy!
- Ale¿ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam - s³aby, ma³y, a was jest czterech...
Dresiarze odwrócili siê by omówiæ sytuacjê i po chwili odwracaj± siê i jeden z nich mówi:
- No dobra, to £ysy i Gruby s± z tob±...
kawa³y o dresiarzach
Co to jest: ma 7 pasków, jest ³yse, ci±gle wali w rogi i jest ze wsi???
- Dresiarz ze wsi.
dresiarze kawa³y
Przychodzi dresiarz do biblioteki:
- Daj mi jak±¶ ksi±¿kê!
Bibliotekarka patrzy na niego i widz±c twarz wykazuj±c± na IQ < 60 proponuje:
- Mo¿e co¶ z literatury l¿ejszej?
- Mo¿e byæ ciê¿kie. Wozem jestem!
dresiarze dowcipy
Spotyka siê dwóch dresiarzy.
- Stary by³em wczoraj na dyskotece, wyrwa³em zajebist± laskê...
Drugi na to:
- To nic. Stary, ja wpadam na imprezkê w moim nowym dresiku, ³añcuch na ³apie. Wyrwa³em laskê, poszli¶my na pla¿ê. Nagle zaczê³a siê rozbieraæ i mówi - rób co potrafisz najlepiej.
- I co? Bzykn±³e¶ j±?
- Nieeeeee. Jebn±³em jej z g³ówki.