Dowcipy i kawa³y -> kawa³y o Wa³êsie, dowcipy o Wa³êsie
kawa³y o Wa³êsie
Danka krzyczy do Lecha:
- Dlaczego ty ogl±dasz ten program? Przecie¿ to po hiszpañsku!
- Po hiszpañsku? Dziêki Bogu! Bo ju¿ siê ba³em, ¿e tylu s³ów nie rozumiem...
dowcipy o Wa³êsie
Wa³êsa odwiedza szko³ê specjaln± dla dzieci z zespo³em downa, wchodzi do klasy, a pani pyta siê dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ???
- No przypatrzcie siê dobrze, kto to jest?
- Nowy!!!
kawa³y o Wa³êsie
Wybra³ siê na jarmark Wa³êsa z Dank±. Nagle zaaferowana Danka wo³a:
- Ty patrz jakie w³ochate jajka!
- Ale¶ ty g³upia! To nie jajka to kiwi, z tego pastê do butów robi±.
Wa³êsa kawa³y
Nauczycielka karci ucznia:
- Jeste¶ uczniem szko³y podstawowej i ju¿ palisz papierosy?!
- Proszê pani - usprawiedliwia siê ch³opiec - Wa³êsa te¿ w podstawówce pali³ papierosy.
- Tak, ale mia³ wtedy osiemna¶cie lat!
kawa³y o Wa³êsie
Wa³êsa zmar³ i puka do bram nieba. Z wewn±trz s³ychaæ g³os ¦wiêtego Piotra:
- Kto tam?
- To ja, najs³ynniejszy z Polaków.
Drzwi siê otwieraj± i ¦wiêty Piotr zaaferowany wygl±da na zewn±trz:
- A niech to, ale¶ Fibak uty³!
dowcipy o Wa³êsie
W zwi±zku z zapewnieniem w³adz, przekazanym przez rzecznika prasowego rz±du Urbana, ¿e internowanym w stanie wojennym nie bêdzie siê stawiaæ przeszkód, je¶li zechc± udaæ siê na emigracjê, wysoki rang± oficer SB wzywa do siebie Lecha Wa³êsê.
- Trzymanie pana w internowaniu to dla nas du¿y k³opot - powiada. - Je¶li pan zechce, mo¿e pan wyjechaæ za granicê. Proponujemy do wyboru: ZSRR lub Stany.
- Oczywi¶cie wola³bym do Stanów - ucieszy³ siê Wa³êsa.
- Tak, no to do którego stanu chce pan wyemigrowaæ - odpowiada SB-ek - Kazachstan, Turkiestan, Uzbekistan, Tad¿ykistan...?
dowcipy o Wa³êsie
Wa³êsa w czasach swojej prezydentury pojecha³ na wizjê lokaln± do jakiego¶ ¶l±skiego miasta. Na jakiej¶ bocznej uliczce wszed³ przez bramê na podwórko jakiej¶ zapyzia³ej kamienicy i zaczepia bawi±c± siê tam dziewczynkê. Pyta j±:
- Czy w twojej rodzinie brakuje pieniêdzy na op³aty, jedzenie, albo ubrania?
- Nie - pada odpowied¼.
- Czy twoi rodzice maj± samochód?
- Maj±.
- A macie kolorowy telewizor?
- Mamy.
- A wideo?
- Te¿ mamy.
- A lodówkê i pralkê automatycz±?
- Te¿ mamy.
- A wiesz komu to wszystko zawdziêczacie? MNIE!
- Babciuuu! Wujek Helmud z Munchen przyjecha³! - wo³a dziewczynka.
kawa³y o Wa³êsie
Lech Wa³êsa i George Bush s± na audiencji u Pana Boga. Maja prawo zadaæ po jednym pytaniu. Bush pyta wiêc:
- Panie Bo¿e, kiedy w USA bêdzie kryzys?
- Za 20 lat - odpowiada Bóg.
Bush oddycha z ulg±:
- A to nie za mojej kadencji.
Teraz kolej na Wa³êsê:
- Panie Bo¿e, kiedy w Polsce bêdzie lepiej?
Bóg my¶li, my¶li, w koñcu odpowiada:
- A to nie za mojej kadencji.
Wa³êsa kawa³y
Po og³oszeniu wyników przegranych wyborów prezydenckich Wa³êsa spu¶ci³ g³owê, spojrza³ na marynarkê i rzek³
- I co, Matko Boska... klapa...
dowcipy o Wa³êsie
Lechu Wa³êsa siedzi w eksluzywnej restauracji na przyjêciu koñcz±cym zagraniczn± podró¿.
- Co pan sobie ¿yczy? - pyta us³u¿nie kelner.
- Cokolwiek, cena nie gra roli.
- To mo¿e kawior? - pyta kelner.
- A co to jest?
- Jaja jesiotra - odpowiada kelner.
- ¦wietnie - zaciera d³onie Wa³êsa - poproszê dwa, na twardo!
Wa³êsa kawa³y
Kiedy Lech Wa³êsa poczu³, ¿e bêdzie umieraæ, zebra³ swoich najbli¿szych wspó³pracowników i mówi:
- S³uchajcie, musicie dla mnie znale¼æ jaki¶ dobry grób. Tylko nie byle jaki, bo ja obali³em komunizm w Polsce! Za³atwcie na Wawelu, mamy tam znajomych zakonników, kogo¶ siê wyjmie z krypty, odmalujecie j± i bêdzie dobrze.
Ch³opaki pojechali, za³atwili, wrócili do Lecha. On jednak mówi:
- No wiecie, tak sobie my¶la³em przez ten czas, ¿e w³a¶ciwie to ja obali³em komunizm w ca³ej Europie, no i ten Wawel to za ma³o. Watykan bêdzie w sam raz, za³atwcie, mamy znajomego papie¿a...
Ch³opaki z trudem, ale za³atwili. Wrócili, a Wa³êsa mówi:
- Ale wiecie co, przecie¿ dziêki mnie komunizm pad³ prawie na ca³ym ¶wiecie, Watykan to za ma³o. Jed¼cie do Jerozolimy, tam jest taki grób, on od dwóch tysiêcy lat le¿y pusty... bêdzie akurat.
Ch³opaki pojechali, d³ugo ich nie by³o, wreszcie wracaj± i mówi±:
- Lechu, za³atwione, ale wiesz, to s± ¯ydzi, oni chc± zrobiæ interes - to bêdzie kosztowaæ milion dolarów...
Wa³êsa podnosi siê z ³o¿a ostatkiem si³ i wo³a:
- Co??! Milion dolarów??!! Za trzy dni le¿enia??!!
Wa³êsa kawa³y
Idzie Wa³êsa z koz±. Spotyka go Michnik.
- Doo-k±d prooo-o-wadzisz tego barana?
Wa³êsa:
- To nie baran, to koza.
- N-nie do-do c-ciebie mówi³em!